Life and the city

Gdzie na wakacje z dzieckiem?

31 marca 2015

DSC_0065_1

DSC_0089_1

Co roku w okresie wiosennym zadajemy sobie to pytanie. Polska czy zagranica? Ponieważ Kostek jest dzieckiem, które nie usiedzi na kolanach rodziców dłużej niż pięć minut, pierwszy lot samolotem odwlekamy w czasie i póki co podróżujemy po naszym pięknym kraju.

Wakacje w Polsce mają jednak minusy, a do największych należy:
– nieprzystosowanie większości hoteli pod najmłodszych – wysokie wejścia bez podjazdów, brak windy, ciasne pokoje, w których nie ma miejsca na wózek i łóżeczko turystyczne,
– pogoda.

Zwłaszcza to drugie daje w kość. Planując podróż z wyprzedzeniem, trudno przewidzieć pogodę, więc strach jechać na dłużej, bo co jeśli przez cały tydzień będzie lało? Dziecko w pokoju hotelowym wynudzi się jak mops, a rodzice zamiast odpocząć – wrócą jeszcze bardziej umęczeni. Dlatego dotychczas decydowaliśmy się na krótkie, kilkudniowe wyjazdy, ale to był błąd! Jechać gdzieś przez pół dnia, rozpakowywać się, akomodować w nowych warunkach, aby po chwili wracać z powrotem do domu? Bzdura totalna! A wystarczyło przecież poszukać na mapie Polski miejsca przyjaznego rodzinom z dziećmi. Takiego, w którym – nawet mimo niepogody – można zapewnić maluchom masę atrakcji.

W tym roku znaleźliśmy podobno najlepszy obiekt dla dzieci – Primavera w Jastrzębiej Górze – w którym spędziliśmy ostatni weekend. Jednak weekend to zdecydowanie za krótko i już teraz wiem, że jeśli będziemy wybierać się w tamte strony – to na jakiś tydzień lub dwa właśnie do tego hotelu. Dlaczego?

Po pierwsze – położenie. Wystarczy przejść przez ulicę oraz krótki pas zieleni, żeby znaleźć się na jednej z piękniejszych plaż w Polsce. Jeśli tak jak my lubicie zwiedzać – nie ma lepszej bazy wypadowej! Rzut beretem do Władysławowa, na Hel oraz cypel w Rewie, do Trójmiasta i na Kaszuby. Wszystkie nadmorskie atrakcje praktycznie w jednym miejscu!

DSC_1276_1

DSC_1227_1

DSC_1232_1

DSC_1238_1

DSC_1258_1

Po drugie – możliwość zabawy wokół samego budynku. Jeśli nie lubcie zwiedzać, nie musicie cały dzień siedzieć na plaży z marudzącymi z nudów dziećmi. Przy hotelu jest mini zoo oraz duży plac zabaw. Przyznam szczerze, że pierwszy raz widziałam plac tak genialnie przystosowany pod dzieci w każdym wieku! Wszędzie indziej zjeżdżalnie, drabinki, huśtawki są po prostu za duże dla Kostka, więc bez asekuracji rodzica ani rusz. Przy hotelu Primavera są atrakcje, które spokojnie ogarnie nawet roczniak. Duma z siebie – poziom ekspert. Zmężniał nam chłopak w ciągu tych kilku dni, bo nareszcie sam – zupełnie sam! – potrafił się wspinać, zjeżdżać, po prostu bawić.

DSC_0045_1

DSC_0016_1

DSC_0036_1

DSC_1316_1

DSC_1293_1

DSC_1304_1

DSC_0047_1

Po trzecie – rozrywka wewnątrz budynku na wypadek niepogody, czyli park wodny, sala zabaw, mini-przedszkole, salon gier i dyskoteka. I tutaj znowu spokojnie odnajdzie się nawet nieporadny roczniak czy dwulatek, bo kilka miejsc przygotowano specjalnie dla niego, nie tylko dla starszych, odważnych dzieci.

Podobno właściciele mają trójkę dzieci w różnym wieku, dlatego doskonale wiedzą, co i jak zrobić, żeby każdy maluch czuł się w ich obiekcie jak dorosły facet w Las Vegas.

DSC_0184_1

DSC_0216_1

DSC_0127_1

DSC_0117_1

Ale! Nie tylko dzieci są dla właścicieli ważne, bo zadbali również o rodziców. A jak wiadomo – ci przyjechali odpocząć. Organizacja sal wewnątrz umożliwia to, ponieważ w każdej restauracji oraz w barze są… Kąciki zabaw! Można nie tylko w spokoju coś zjeść, ale także wyskoczyć na kawę czy wieczornego drinka bez obaw, że za moment dziecko zacznie wyć: „Nudzę się! Chcę stąd iść!”. Nie, dziecko biegnie do zabawy, a rodzice mają upragnioną chwilę tylko dla siebie.

DSC_0137_1

Jeśli chodzi o jedzenie, na szwedzkim stole nawet największy niejadek znajdzie coś dla siebie. Wybór duży, a na stołach króluje zwłaszcza zdrowe jedzenie: mnóstwo surówek, sałatek, ryb i drobiu. Jedyne, co mi nie smakowało, to kawa podawana do śniadania, chociaż Piotr twierdzi, że przesadzam i radzi mi przystopować trochę ze Starbucksem ;).

DSC_1169_1

Minusem jest też przeładowany parking, co świadczy o ogromnej popularności tego obiektu (co wcale mnie nie dziwi!) – wieczorem trudno znaleźć wolne miejsce, dlatego najlepiej przyjechać za dnia, kiedy większość gości zwiedza okolice lub następuje zmiana turnusu.

Jednak mimo wszystko to najfajniejsze miejsce, w jakim byłam w Polsce, a najlepszą ocenę wystawiają mu nie moje słowa, a roześmiana buzia mojego dziecka. Jeszcze nigdy i nigdzie Kostek nie bawił się tak dobrze!

DSC_0143_1

DSC_0145_1

DSC_0152_1

DSC_0153_1

* post sponsorowany

  • Już od dawna się tam wybieramy i jakoś dotrzeć nie możemy :) Twój wpis jednak utwierdził mnie w przekonaniu, że jeśli w tym roku padnie na morze to będzie Jastrzębia Góra!

  • Wygląda na świetną miejscówkę, jak będziemy jechać w tamte strony, to na pewno po takiej opinii, sprawdzimy czy mają wolne pokoje.

  • xyz

    Wszystko pięknie tylko na boga zdejmij to futro. Dodajesz nim sobie 20 lat.

    • Trochę na wyrost przygotowałam się na zimną, nadmorską pogodę ;).
      Tak mam, że wolę, żeby było mi ciepło, bez względu na to, jak wyglądam – typowy zmarzluch.

      • ABC

        Myślę, że xyz nie chodziło o zły dobór futra do pogody, a do wieku ;) wygladasz nie na 30 lat, tylko na 50.

        • Tak się składa, że zrozumiałam, ale ok, powtórzę: wolę, żeby mi było ciepło bez względu na to, jak wyglądam.
          Ale… Dziękuję za życzliwą uwagę :*. Pozdrawiam!

  • Marta

    Kochamy Jastrzębią Górę!! Wybieramy się z Zosią -(18miesięcy) w czerwcu, mamy zarezerwowany apartament w Willa Kaskada ale do Primavery na wodne szaleństwa na pewno się wybierzemy.
    Kostek-co za radość. Świetny maluch :)

  • Nie ważne, że post sposorowany. Mnie przekonałaś, bo lubię nasze morze i te okolice, a mam już dość kwater prywatnych i stołowania się w barach. Następnym razem się tam wybiorę :)

  • Przekonałaś mnie :) Mam co prawda inną miejscówkę na oku, ale po Twojej relacji wezmę pod uwagę ten hotel :) Też mam rocznego syna i chciałabym żeby dobrze bawił się na wakacjach.

  • nikola

    Spedzialam tam tydzień w wakacje i na prawdę mogę szczerze polecic, byliśmy na koniec sezonu, więc pogoda nam nie dopisała, ale zawsze znaleźliśmy tam coś dk roboty :) pracownicy młodzi i sympatyczni, do tego b.dobre jedzenie i sporo atrakcji :)

  • Eva Kolo

    jaaade! futro booooskie <3

  • Podczas ostatnich targów Mother&Baby w Gdańsku wygrałam rodzinny weekend u nich! ; ) Fajnie przeczytać u Ciebie, że faktycznie atrakcje są takie super, może naprawdę uda się odpocząć ! A korzystałaś może ze SPA?

  • Super czytać, bo my właśnie tam zarezerwowaliśmy pierwsze wakacje :):):) Szukaliśmy miejsca przyjaznego dzieciom, z animacjami i basenami wewnątrz, gdyby pogoda niedopisała. Cieszę się, że intuicja mnie nie zawiodła, teraz tylko czekać do sierpnia :)

  • byłam w tym hotelu na szkoleniu (czyli bez dziecka) i choć faktycznie położenie super, blisko do plaży to największą jego wadą było jedzenie, które było delikatnie mówiąc okropne. Nie było to jednak szczególnym problemem bo niedaleko są knajpy z naprawdę dobrym żarciem

    • Kurcze, a mnie właśnie wszystko – poza kawą ;) – smakowało.

  • Dominika Grzybek

    Mimo iż post jest sponsorowany to i tak cieszy mnie Twoja recenzaj! Właśnie sie tam wybieramy w czerwcu z naszym 1,5 rocznym Frankiem, który nie zna słowa nuda i nie usiedzi nawet 3 minut na tyłku :)

  • Małgosia

    Własnie jestem w tym hotelu. Skuszona Twoja opinią zarezerwowałam pokój, spakowałam rodzine i przyjechałam.
    I niestety trochę się zawiodłam. Pokój dość mały (nie da się minąć koło łóżka), łazienka ciasna (myjąc zęby najlepiej usiąść na toalecie) i nie ma czajnika – lekkie uciążenie gdy chcemy zagotowac wodę do mleka – niby mamy pokój standard PLUS. Jak zapytałam co oznacza plus to w recepcji powiedziano mi ze chodzi o to ze jest lodówka i odremontowany. W sali zabaw dla najmłodszych zabawki nie działają, a konik na biegunach ledwo się trzyma. Płytki przy basenie dla maluchów są miejscami obskubane – efektem czego dziecko ma obdrapane stópki i nózki.
    Plusem na pewno ejst sam fakt tego ze są takie sale zabaw i różne animacje, krzesełka i zastawa dla najmłodszych i śliniaki. Jedzenie bardzo smaczne, duży wybór i wszytsko świeże. Na ciepło zjeść można przy kazdym posiłku (brakowało tylko kawy do obiadu).
    Ja przyjechałam z 19 miesieczna córką i ona miała zdecydowanie co robić mimo bardzo złej pogody.
    Ach i najważniejsze dla mnie. Owszem, hotel jest blisko plazy jednak, jak ktoś nie wiem (my nie wiedzielismy) jastrzebia góa nie ma gładkich zejśc na plażę – albo bardzo wysokie schody albo strome podejscia – ja niosłam wózek, a mąż dziecko.

  • Olga

    Na krótki wyjazd polecam Inowrocław :) rzut beretem z Poznania, tężnie dla zdrowia, obok tężni duży plac zabaw dla dzieci, super fajny i wielki park :) Byliśmy na weekend w maju jak Tomek miał 3 miesiące, więc dużo spacerów :) ale znajoma z 1,5 rocznym synkiem też się nie nudziła :)