Life and the city

Do poczytania, czyli Share Week 2015

18 marca 2015

download_1

Dobra, trochę mnie zżera trema, bo w akcji biorę udział po raz pierwszy i boję się, że coś spierniczę spalę, zanim zaserwuję Wam smakowite mięsko.

Więc będzie krótko, węzłowato i na temat. To już tradycja (zapoczątkowana przez ojca prowadzącego Andrzeja Tucholskiego), takie coroczne blogerskie święto, podczas którego wszyscy się kochają i nie ma z tego dzieci (przynajmniej mnie nic na ten temat nie wiadomo).

Jak już zaczęłam, to niech tak zostanie, dzisiaj (wyjątkowo!) będę niepoprawna politycznie, bo mam zamiar polecić Wam same kobiece blogi. Solidarność jajników, girl power, czy jak to tam leciało… W każdym razie bierzcie, jedzcie i pijcie z tego garściami:

Matka jest tylko jedna

Ilekroć wchodzę na jej bloga, szlag mnie trafia, że też ja nie potrafię tak pisać! Ale potem – trafiona tym szlagiem – wchodzę znowu i znowu, bo może jest coś nowego? Nawet jeśli nie ma, wykopuję sobie z archiwum i czytam teksty, które znam już na pamięć, ale czytać mogłabym w kółko, bo należą do moich ulubionych, np. ten czy ten. Nie wiem, jak Asia to robi, ale potrafi wzruszyć do łez, a po chwili rozśmieszyć… Również do łez ;). Dla mnie numer jeden na rodzimym podwórku parentingowym, ale nie dlatego trochę się jej boję…

Mówię Wam więc, nie idźcie do niej, bo jeszcze zostaniecie, przepadniecie tak jak ja na długie godziny ;). No chyba, że czas Wam niemiły i macie go tyle, że spokojnie możecie poświęcić najbliższe pół dnia na czytanie czegoś NAPRAWDĘ DOBREGO.

Przewijak.es

Anię polecam wcale nie dlatego, że razem pijemy (BTW Aniu, kiedy powtórka?), ale dlatego, że tak autentycznej i szczerej dziewczyny ze świecą szukać w internetowym świecie. A to się czuje od razu i od razu pała do niej sympatią. Podejmuje tematy tabu, nie zawsze wygodne i łatwe, ale właśnie za to ją lubię najbardziej. No i ma boskiego synka – tylko jeden dzień młodszego od mojego Kostka! Nie do wiary, bo podobno potrafi bawić się sam, ale to wszystko przeczytacie już u niej…

Jak ona to robi?

Elwira to pierwsza osoba, która odważyła się przeprowadzić ze mną wywiad (a ja nadal nie przesłałam jej odpowiedzi, damn it!). Razem szykujemy coś wielkiego, o czym wkrótce zrobi się głośno (lub nie ;)), ale póki co zapraszam na jej stronę, bo jest co… Podziwiać! A raczej kogo. Jak ona to robi? Nie wiem! Dwójka dzieci, własna firma, do tego blog… I nadal ma czas na wieczorne ploty! Kobieta wielozadaniowa oraz miłośniczka nowych technologii. Yep, a jednak są wśród nas Wonder Woman.

Ode mnie to tyle, a Wy pamiętajcie: spieszcie się kochać blogerów, bo odwalają kawał naprawdę dobrej roboty! <3

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Do poczytania, czyli Share Week 2015"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jak ona to robi
Gość

Dziękuję bardzo za miłe słowa! „Wonder Woman” brzmi dumnie.

Kasia A.
Gość
Kasia A.

Przeczytałam po losowo wybranym wpisie z kazdym podanych i powiem tak – uwazam, ze Twoj jest najlepszy:P