Life and the city

DIY: podkładki pod kubki

21 stycznia 2015

DSC_1088_1

Ok, oszukałam, bo to nie do końca DIY, ale o tym za chwilę.

Trochę czasu minęło, od kiedy po raz pierwszy pokazałam moje podkładki na Instagramie. Od razu dostałam od Was pytania: jak je zrobić? Jaką piłą przyciąć drewno? A co jeśli nie mam profesjonalnego sprzętu?

Nie szkodzi! Nawet bez sprzętu jesteś w stanie te podkładki wykonać – tak jak i ja.

DSC_0963_1

Czego potrzebujesz?

– grubej i okrągłej gałęzi – ja moją podkradłam bratu, czym uszczupliłam nieco jego zasoby drewna służące do rozpalania ognia w kominku, ale chyba nie szkodzi, bo nawet nie zauważył (sorry brat! I tak wiem, że nie czytasz ;)),
– stolarza.

Na tym można właściwie poprzestać, chyba że chcesz swoje podkładki stuningować, wówczas przyda się jeszcze:
– pędzelek,
– lakier bezbarwny matowy,
– stemple – ja swoje mam stąd,
– tusz do pieczątek z gąbką – można go dostać w każdym sklepie papierniczym, choć ja znowu pożyczyłam od brata ;).

DSC_0942_1

DSC_0961_1

Co dalej?

1. Bierzesz taką gałąź i idziesz do panka Zenka, Gienka albo Zdzisia. Prosisz o przycięcie na równe plastry grubości ok. 1 cm. Wszystkie domowe piły niestety średnio się do tego nadają, bo wyrzynają drewno aż (nie)miło, to znaczy plastry są krzywe i poharatane – a nie o taki efekt przecież chodzi! Płacisz grosze, bo to robota na trzy sekundy, do wykonania najczęściej na miejscu. Plus jest taki, że równo przyciętych plastrów nie trzeba już szlifować!
2. Nie trzeba ich szlifować, ale trochę się z nich sypie, dlatego dobrze każdy plaster wytrzepać, oczyścić pędzlem i zalakierować z każdej strony oraz po bokach. Drewno od razu nabiera szlachetnych barw, ale przede wszystkim nie chłonie wilgoci (jeśli coś przez przypadek na podkładki rozlejesz).
3. Kiedy lakier wyschnie, siadacie całą rodziną przy stole i stemplujecie. Podkładki personalizujemy dowolnie: opisujemy swoimi imionami, porannym powitaniem „Dzień dobry” albo stwierdzeniami „Coffee time”/”Tea time”. Ponieważ to również miły prezent, wówczas można napisać: „Good luck”, „I love you more than coffee”, itp.

DSC_0970_1

DSC_1085_1

To wszystko. Stempelki nie są koniecznością, bo podkładki prezentują się ładnie i bez napisów, jednak to zawsze jakieś urozmaicenie. Można ich potem używać w zabawie z dzieckiem, do podpisywania prezentów opakowanych w szary papier, wizytówek na stół, kopert. W moim domu na pewno przydadzą się często!

A Wam życzę przyjemnych chwil z kubkiem ciepłej herbaty lub kawy.

DSC_0938_1

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "DIY: podkładki pod kubki"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
fistaszkowelove
Gość

Super pomysł, miałam zamiar zamówić takie przez internet ale drewna mam sporo więc chyba spróbuję zrobić je sama. Po prostu namówiłaś mnie tym postem:)

fleximama
Gość

Piękne <3 Uwielbiam takie naturalne cuda. I ten zapach podczas cięcia! Namiastka lasu w domu.

coralic blog
Gość

Od dawna zabieram się do zrobienia takich podkładek :) Tobie wyszły cudownie !

Kasia A.
Gość
Kasia A.

eno, sobie tez takie zrobie :) podobaja mi sie!