Mum and the city

Daj dziecku odpowiednie buty, a podbije świat

17 maja 2015


O butach to ja bym mogła godzinami… Tylko nie bardzo mam z kim, bo Kostek jeszcze mało gada, a mąż mój nie rozumie, po co mi aż trzy pary sportowych na przykład. Że inne do biegania, jeszcze inne do dżinsów się nadają, a do sukienki to takie bardziej eleganckie, ale żeby nadal wygodnie było. Że w różnych kolorach potrzebuję, bo nie ma chyba większej tragedii niż ubrać się do wyjścia i tuż przed drzwiami stwierdzić, że nic z dzisiejszym strojem nie gra, naprawdę żadna para. Bo nie kupiłam tych granatowych, a tylko one mogłyby uratować sytuację ;).

O butach to ja bym mogła długo… Co, gdzie, za ile i po co. Które są trwałe i wygodne, a które tylko ładnie wyglądają, za to rozpadają się po kilku miesiącach noszenia. Które robią odciski takie, że nie da się w nich godziny wytrzymać, nawet z trzema plastrami na małym palcu u stopy.

Mało jest marek, którym ufam w ciemno. Których produkty nigdy mnie nie zawiodły. Do tego nielicznego grona – od pierwszego zakupu wiele, wiele lat temu – należy firma Gino Rossi. Nie potrafię przejść obojętnie obok ich wystawy. No po prostu nie potrafię! Zawsze w stu procentach trafiają w mój gust oraz wymagania.

Właściwie mogłabym kupować tylko u nich. Więc zupełnie nie wiem, jak umknął mi fakt, że obok butów dla mamy i taty pojawiły się również modele… dla dziecka!

Bo z obuwiem dla dziecka zawsze miałam największy kłopot. Często musiałam wybierać: wygląd czy wygoda? Wiadomo, że wygoda, ale kiedy płaciłam za coś, co nie odpowiadało mi w stu procentach pod względem estetycznym, to… Nie było dobrze. W ofercie wielu firm buty dla dzieci wyglądają jak… Ortopedyczne. Ale nie Gino Rossi, które – jak zawsze, a więc także w przypadku obuwia dziecięcego – oferuje wszystko w jednym. Buciki są zgrabne, ale równocześnie świetnie wyprofilowane i zdrowe. Do tego ładnie wykończone i trwałe.

Myślę sobie jednak, że akurat tej firmy nie trzeba nikomu reklamować. Każdemu z nas Gino Rossi kojarzy się z jakością wykonania, komfortem oraz świetnym designem. Dlatego dzisiaj wyjątkowo – zamiast mnie – przemówią obrazy.

Bo fajnie się w tych butach podbija świat, po prostu.

DSC_0166_1

DSC_0020_1

DSC_0061_1

DSC_0106_1

DSC_0189_1

A na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać kilka modeli dziecięcych bucików z aktualnej kolekcji, które skradły moje serce (córkę! Chcę córkę???). Zauważyłam, że trzeba się spieszyć, bo znikają ze strony internetowej w tempie błyskawicznym:

gn-kolaż

  • Anika

    Ale fajny filmik!!

  • Monika

    Też nie wiedziałam, że mają buty dla dzieci. Bardzo ładne, właśnie szukam czegoś na lato.

  • Ola U.

    Gino rossi to moja ulubiona firma. W jakiej cenie są te sandały?

  • Monika

    Też nie wiedziałam, że mają buty dla dzieci. Bardzo ładne, właśnie szukam czegoś na lato dla córki.

  • Matko Zabawko

    Ładne butki :)

  • Kasia a

    Fajne, ale jak dla mnie za drogie na te 3-4 miesiace używania.

    • Kiedyś sądziłam podobnie i na zimę kupiliśmy tańsze buciki (za 150 zł – myślałam, że świetnej firmy w dobrej cenie), potem w outlecie znalazłam inne, grzech było nie brać (tak jak Gino Rossi – topowa firma – sporo przecenione z ponad trzech stów). No i przekonałam się, że cena butów nie bierze się z kosmosu. Te tańsze były: gorzej wykończone, twarde, sztywne, ciężkie, noga się pociła (brak wentylacji) ostatecznie Kostek nie lubił w nich chodzić :(.

      Jednak rozumiem, ale można jeszcze poszukać na przecenach (na stronie Gino Rossi jest outlet ;)).

      • Elle

        150 zł. to są tańsze buciki??? Hmmm, może dla Ciebie tak, ale ja zarabiam tylko 2100 zł. miesięcznie, oczywiście jest jeszcze pensja męża, wyższa od mojej, ale butów za 150 zł. dla dziecka to ja nie kupię, no chyba że miałby chodzić tylko w tej jednej parze przez cały sezon.

        • Karolina

          Ja wolę zapłacić za buty dla dziecka nawet i 300 (choć sama sobie bym za tyle nie kupiła) bo wiem, że będą odpowiednio wyprofilowane dla dziecka, które dopiero uczy się chodzić. Widziałam ostatnio taką kruszynkę, dopiero stawiającą pierwsze, kroki w bucikach za góra 30 zł- zwykłe trampeczki- dziecku nóżka leciała w kostce na boki. Myślę, że akurat w to warto zainwestować.

  • wczoraj byłam w FO w Luboniu i w Venezia wyczaiłam piękne, cudowne, najwspanialsze na świecie i o dziwo obcas mój, a nie 12 cm, mówiłam, że najwspanialsze na świcie czerwone szpilki?? Nie kupiłam, bo lakierowane podobały mi się bardziej, niż zwykłe, a mojego rozmiaru nie mieli. Zapomniałam powiedzieć, że były cudnej urody i najpiękniejsze! :))
    Jesteś złą kobietą! Film pokazałaś. Sklep z butami pokazałaś. Widziałam na filmie w tym sklepie dwie pary, które wyglądają zachęcająco. :)
    Dzieciom kupuję często uty Lasockiego, trampki w H&M, w Bartku tyko te takie zupełnie pierwsze, bo szczerze Bartek szału nie robi.

  • Mmelisa

    Tez lubie Gino Rossi i lubie to, ze firma jest zalozona w Slupsku i maja tam swoja fabryke :) :p
    Podobnie umknelo mi uwadze, ze maja asortyment dla dzieci (moze dlatego, ze szukalam cos tylko dla siebie :D ) Filmik mega :v

    Chyba musze sobie na dniach do nich podjechac :p

  • Świetne buciki! BTW Kostek jest do Ciebie niesamowicie podobny :)

  • mama JJ’a

    Ja też lubiłam Gino, aż się przejechałem ???? i to kiedy? Na poprawinach własnego wesela!!