Woman and the city

Czego tak naprawdę chce kobieta, kiedy mówi: „Nie chcę prezentu na Dzień Matki!”?

25 maja 2017

DSC_0362

I kiedy mówi, że nie obchodzi Walentynek. Dnia Kobiet. Urodzin oraz imienin. Rocznicy ślubu. Tak naprawdę to przewodnik dla wszystkich tych zagubionych duszyczek, które nie potrafią czytać między wierszami (a szkoda!) i udają zawsze, że nie wiedzą o co chodzi, bo tak jest przecież wygodniej. Czyli dla naszych mężczyzn kochanych. Niby dużych już chłopców, ale jednak nadal… Chłopców.

Otóż Panowie… Zapamiętajcie raz a dobrze, że we wszystkie dni – ale w te w szczególności! – każda chodząca po ziemi kobieta:

– Naprawdę chce uwierzyć, że jej partner nie jest osiołkiem! –

DSC_0344

I tak jak na co dzień – powiedzmy ;) – ujdzie, kiedy udajesz, że nie słyszysz zdania: „Trzeba wynieść śmieci!” lub że ono na pewno nie jest skierowane do ciebie (czy tylko mój mąż tak ma?), tak w ten dzień naprawdę nie przystoi się nie domyślać.

Więc jeśli kobieta na pytanie, co chciałaby dostać, odpowiada: „Nie potrzebuję prezentu!”, to tak naprawdę mówi: „Rusz tyłek i sam coś wymyśl!”.

No bo kto z nas nie lubi niespodzianek? A jeśli powiem przed wystawą: „Chcę te kolczyki, widzisz? Te listki, o tam! Te za 199 zł i 99 groszy!”, a ty pójdziesz i je kupisz, to już nie będzie żadna niespodzianka.

DSC_0352

– Chce się czuć kochana –

Być może ona faktycznie wcale nie marzy o niczym materialnym (choć kwiaty, czekoladki lub biżuteria ZAWSZE są mile widziane), ale na pewno nie chciałaby, żeby się okazało, że NIE PAMIĘTASZ. Bo jeśli nie pamiętasz, to tak, jakby ci nie zależało.

I jeśli głośno twierdzi, że czegoś tam nie obchodzi to tylko dlatego, że nie chce się prosić o twoją uwagę, o miły gest, bo taki wyproszony niewiele przecież znaczy.

Nie chce się przypominać, bo ma nadzieję, że to ty masz w tym związku jaja i wykażesz się inicjatywą!

– Marzy o odpoczynku –

W sumie nieważne, czy rano powitasz ją kwiatami, czy pralinkami. Bo wiesz jaki prezent byłby dla niej najlepszy? Wolny dzień!

Podaruj swojej kobiecie dzień wolny od wszystkich obowiązków. Wstań rano do dzieci i pozwól jej spać, do której tylko chce. Broń Boże nie zdziw się, jeśli wstanie po godzinie 14, w końcu ma do odespania dobrych kilka lat!

Zrób dla niej śniadanie i obiad dla dzieci bez pytania: „Ile soli do ziemniaków?” ani tym bardziej: „Co zrobić z przypaloną rybą?”. A potem nie zapomnij po sobie posprzątać w kuchni! I taka mała uwaga: wymycie swojego talerza to nie jest sprzątanie po obiedzie ;).

Zabierz też dzieci na dłuuugi spacer. Na plac zabaw, do zoo albo do kina. Tylko nie wrzucaj ich do babci na Boga! To przecież również i jej dzień! Nie wracaj też przed zachodem słońca. Awykonalne? Twoja żona spędza tak każdy dzień ;). Fajnie jakbyś przed wyjściem ogarnął również pranie i z grubsza porządki, żeby nie zajmowała się domem, tylko… Sobą.

A wieczorem pozwól jej poleżeć w wannie z kieliszkiem wina. Albo w łóżku z ulubioną książką. W końcu to jej święto!

Ale co najważniejsze: Dzień Matki nie powinien kończyć się 26 maja o północy. Niech trwa cały rok! Może nie w pełnym wymiarze godzin, ale kwiaty bez okazji, czekoladki wrzucone do koszyka w trakcie zakupów i staropolskim zwyczajem wypowiedziane: „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj” (w wolnym tłumaczeniu: „Daj, ja to zrobię, a ty odpocznij!”) powinno rozbrzmiewać w każdym domu znacznie częściej niż raz w roku. Prawda?

DSC_0345


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • Najważniejsza jest ta PAMIĘĆ i (nie wmuszone) miłe słowa! No i ten dzień PRZED i dzień PO – miejcie te KOBIETY SWOJE na uwadze. Bo chyba nie ma nic gorszego jak nadmierna słodycz w to konkretne święto i zgryźliwość przez kolejnych 364 dni w roku :)

  • Magdalena Baniewska

    Wychodzi, że ja mam Dzień Matki prawie codzinnie. Nie w pełnym wymiarze, ale po jednym elemencie zawsze ? chodź w ten prawdziwy Dzień Matki będę słomiana wdowa.

  • W samo sedno! Chyba muszę podesłać ten wpis mojemu mężczyźnie, bo serio, jak mu się dosłownie nie powie … No nic, to czekam do jutra! Czy mnie zaskoczy? ;) Pozdrowienia dla mojej ulubionej Mamy w sieci! :)

  • e-milka

    O tak – czas dla nas. Wiesz, grupa niemieckich blogerek zainicjowala akcje #muttertagswunsch czyli #zyczenianadzienmatki rok temu. Akcja jest polityczna, a podpisac moze sie kazdy/kazda w formie „Na DM nie chce bombonierki, ale zeby lata opieki nad dziecmi liczyly mi sie do emerytury” na przyklad. Ja zyczylam sobie rownych plac, bo w Niemczech kobiety zarabiaja mniej. A dla siebie prywatnie tez zyczylabym sobie „swiety spokoj”, chociaz od swieta.

  • e-milka

    Dodam, ze w Niemczech rzeczywiscie lata opieki nad dzieckiem (trzy lata na kazde) rzeczywiscie licza sie do emerytury, tak jakby mama pracowala na pelnym etacie za srednia krajowa i odprowadzala odpowiednie skladki do ZUSu, co nie jest malo, biorac pod uwage, ze kobiety zyja statycznie dluzej.

  • Ja osobiście nie lubię pewnych dni typu „urodziny”, „imieniny”. Wiecie dlaczego? Bo to tylko data, abstrakcyjna liczba. Wolę obchodzić osiągnięcia.

    Ale Dzień Mamy to owszem celebracja wielkiego osiągnięcia, może największego jakie może osiągnąć istota ludzka, i chcę świętować i cieszę się gdy ktoś o tym pamięta. Ale nie oczekuję że „specjalne traktowanie” będzie moim prezentem, bo to osiągnięcie trwa cały rok!

    Pozdrawiam, Josie || Zapraszam na: zoio.pl

  • Baardzo ciekawy wpis. Matką jest się codziennie przez 24h na dobę.