Woman and the city

7 rzeczy, dzięki którym matka wygląda jak człowiek

30 lipca 2014

Nawet jeśli nie ma czasu zadbać o to przed samym wyjściem z domu! Może nie wygląda jak Megan Fox, czy inna Beyonce, ale wstydzić też się nie musi.

Po roku prób i błędów z dzieckiem na rękach odkryłam pewne przydatne każdej matce produkty, dzięki którym życie staje się łatwiejsze, a kobieta – piękniejsza. To znaczy – przynajmniej taką mam nadzieję!

pagefinal

1. Suszarka do włosów Philips ProCare ION – jeśli chodzi o układanie włosów, mam dwie lewe ręce. Tłumaczę sobie, że są wyjątkowo niesforne, chociaż mąż twierdzi, że po prostu nie poświęcam im wystarczająco dużo uwagi. Nie będę się spierać, że jest inaczej… Do dzisiaj nie opanowałam sztuki równoczesnego suszenia włosów i nawijania ich na okrągłą szczotkę – zawsze wtedy mam wrażenie, że brakuje mi drugiej prawej ręki… Dlatego suszarki dwa w jednym – z końcówką w formie grzebienia – są dla mnie stworzone! Włosy potraktowane takim ustrojstwem wyglądają dobrze, nic nie odstaje, nie wymyka się spod kontroli, a efekt w pełni mnie zadowala. Może nie wyglądam jak prosto od fryzjera, ale jest dobrze. Inna sprawa, że nie zawsze mam czas jej użyć, dlatego czasami pytają mnie, czy pokłóciłam się z grzebieniem…

2. Maseczka Garnier „Czysta Skóra” – czyli sauna dla twarzy, bo działa silnie rozgrzewająco. W swoim życiu wypróbowałam wiele maseczek na bazie glinki i nigdy nie znalazłam lepszej od tej. Fenomenalnie oczyszcza skórę, wystarczy nałożyć ją na trzy minuty, żeby przez tydzień cieszyć się efektem.

3. Maseczka Dermika „Satysfakcja” – nie masz na polskich półkach sklepowych lepszej maseczki nawilżającej! Ta podobno zawiera najdroższy olejek z róży damasceńskiej, a mimo to jest w dobrej cenie, więc każda z nas może podarować sobie odrobinę luksusu na co dzień. Jest tłusta, dlatego nadaje się głównie na noc (nie trzeba jej zmywać!), jednak polecam, jeśli Wasza skóra potrzebuje natychmiastowego odżywienia.

4. Henna do brwi i rzęs – ja stosuję tylko na brwi, bo podobno rzęsy są po takim zabiegu osłabione. Celowo nie podaję nazwy firmy, bo wszystkie henny są podobnej jakości, trzeba tylko pamiętać, że naturalny, nieprzerysowany efekt uzyskamy, stosując hennę grafitową, bez względu na kolor cery, włosów czy oczu. Cały zabieg wykonany w domu trwa dziesięć minut, efekt utrzymuje się do dwóch tygodni (u kosmetyczki nawet miesiąc – nie mam pojęcia, jak one to robią!), w zależności od tego, jak często robimy demakijaż. Kiedy po raz pierwszy zrobiłam sobie hennę, mąż po powrocie z pracy popatrzył na mnie i powiedział: „Znowu odmłodniałaś o dziesięć lat!”. Lepszej rekomendacji chyba nie trzeba?

5. Krem silnie nawilżający Biotherm Aquasource – różne kremy testowałam w swoim życiu: począwszy od tych najtańszych, a skończywszy na przeglądzie półek wypełnionych kremami luksusowymi. Powiem tak… Cena robi różnicę. Niestety! Zwłaszcza jeśli masz jakieś problemy z cerą, a ja mam bardzo przesuszoną skórę. I tak jak na kolorówce potrafię oszczędzać, tak na pielęgnacji nie mam zamiaru. Krem Biotherm to mój faworyt. Mam nadzieję, że rodzina pamięta o imieninach, które niedługo będę obchodzić…

6. Błyszczyk Maybelline Color Sensational – Maybelline to jedna z niewielu firm produkujących błyszczyki w wyrazistych, a nie mdłych kolorach. Skoro lubię wyraziste kolory, to dlaczego nie używam szminki? Ponieważ na co dzień, na spacer po osiedlu czy do lasu, nie mam ochoty malować oczu, a sama pomadka wyglądałaby karykaturalnie. Taki błyszczyk daje nienachalny efekt i nawet jeśli lekko się zmyje, twarz zyskuje kolor i charakter. Osobiście lubię jeszcze różowe usta, ale zrobiłam wywiad w męskim gronie i panowie zdecydowanie preferują czerwień, która kojarzy im się z kobiecością, a róż wręcz przeciwnie – z zabawami niedojrzałej nastolatki czy też lalką Barbie własnej córki. Dlatego najczęściej wybieram czerwień – dwie sekundy i twarz wygląda na pomalowaną, pod warunkiem, że…

7. Założysz na nos okulary przeciwsłoneczne – żeby zakryć niewyraźne czy podkrążone nocnym ząbkowaniem oczy. Nigdzie się bez nich nie ruszam, nawet zimą. Na kolażu pokazałam Ray Bany, ponieważ to moje marzenie, niestety, we wszystkich okularach tej firmy wyglądam źle: albo jak zbity spaniel (aviatory!), albo jakbym podkradła je własnemu facetowi, bo zawsze są dużo za duże (wayfarery!). W sumie to dobrze, bo zaoszczędzoną kasę mogę przeznaczyć na coś innego.

Na przykład na kolejne kosmetyczne hity. Macie jakieś? Możecie coś polecić? Opisać własne sztuczki czy też przedstawić swoje pielęgnacyjne must have?

Dodaj komentarz

26 komentarzy do "7 rzeczy, dzięki którym matka wygląda jak człowiek"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Ja
Gość

Ja moge Tobie polecic raz na jakis czas zabiegi u kosmetyczki (w necie sa rozne nam znane strony z obnizkami), wiec nie trzeba byc bogatym na male przyjemnosci ;-) Tez sobie chwale polskie marki takie jak bielenda, dermika – sa swietne.

Anna Bartnik
Gość

Na upaly woda termalna Avene w sprayu. Nawet mlody lubi te mgielke.

ja
Gość

Pani Ania to jest chyba wszedzie ….. ;)

Ven
Gość

Na suchą skórę bardzo polecam Givenchy Hydra Sparkling. Ilo jesteś pewna, że tak źle Tobie w aviatorach? Ja kupiłam bez mierzenia, może i wyglądam jak pies mops – kwestia przyzwyczajenia, bo mnie się podoba :D

Agishonka
Gość

okulary… ooo tak.

Kociszonek
Gość
Kociszonek

Serum rozświetlające Vichy life serum pomaga ukryć oznaki zmęczenia i wyglądać bardziej promiennie ;)