Mum and the city

10 oznak, że przedawkowałaś czas spędzany z dzieckiem

22 lipca 2015

Ja? Ależ skąd! Nigdy!

DSC_0505_1

Potrafię zadbać o życiową równowagę jak mało kto. A ty potrafisz? Dzisiaj masz okazję to sprawdzić! Poniżej dziesięć oznak, które świadczą o tym, że przedawkowałaś czas spędzany z dzieckiem.

DSC_0508_1

1. W twoim telefonie są tylko zdjęcia dziecka.

Jak śpi. Jak się bawi. I jak siedzi na nocniku! Przecież nawet wtedy wygląda taaak słodko! Przeglądasz archiwum dwa lata wstecz, lecz próżno w nim szukać jakichkolwiek oznak życia. Twojego życia. Tfu! A właśnie, że nie! Przecież twoim życiem jest dziecko!

DSC_0467_1

DSC_0469_1

DSC_0464_1

DSC_0474_1

2. Nie potrafisz rozmawiać o niczym innym niż… Twój słodki szkrab. Przecież wszystkich to na pewno bardzo interesuje!

Więc kiedy ktoś cię pyta: „Co u ciebie słuchać?”, odpowiadasz: „A dobrze, dzięki! Wyobraź sobie, że moje bobo nauczyło się w końcu chodzić! I zaczyna już mówić! Tak, to niesamowite! Wiem! Właśnie robię dla niego obiadek, on tak lubi mięsko z indyka…”. A właśnie, skoro mowa o mięsku…

3. Łapiesz się na tym, że nawet w rozmowie z mężem zdrabniasz większość wyrazów.

„Zjesz kolacyjkę?” – rzucasz w locie w stronę dwumetrowego faceta i przez myśl ci nie przejdzie, jakie to śmieszne. Normalne pytanie przecież! To nie tak rozmawiają ze sobą dorośli ludzie?

4. Nie musisz szukać w tv kanału dla dzieci, bo twój dekoder od miesięcy jest ustawiony na programie Baby TV.

A jak wpisujesz w wyszukiwarkę Google: „Youtube”, to internety od razu podpowiadają ci frazę: „Youtube Teletubisie”.

To jeszcze w ogóle grają coś poza bajkami? Nie masz pojęcia, od tak dawna nie jesteś na czasie, że zapomniałaś już nawet, w których centrach handlowych w mieście jest kino. Za to…

5. Doskonale orientujesz się, które centra handlowe i restauracje są wyposażone w plac zabaw dla dzieci.

Właściwie to podstawowe kryterium wyboru, gdzie pójdziesz dzisiaj na zakupy. Lub coś zjeść. Nie ma przewijaka? To mnie też tam nie będzie! Sorry, nas, przecież od miesięcy nie chodzisz nigdzie sama.

DSC_0476_1

DSC_0481_1

DSC_0492_1

6. Czujesz ekscytację na myśl o wyjściu na plac zabaw.

Nareszcie masz okazję wyjść do ludzi!

7. A tak w ogóle, kiedy słyszysz słowo „zabawa”, to widzisz piłkę i klocki, a nie przyjęcie weselne najlepszej kumpeli.

Bo w końcu najlepsza zabawa odbywa się zawsze na dywanie. Przy twoim dziecku. Iść gdzieś na całą noc? A komu by się chciało?!

8. Jedyne grupy, do których należysz na fejsie, to grupy, gdzie możesz pogadać z innymi mamami.

A jedyne blogi, które czytasz, to blogi parentingowe. Bo tematy, które nie dotyczą kaszek, przecierków i pieluch są przecież taaakie nudne…

9. Twoja torebka nie należy już tylko do ciebie…

Łatwiej znaleźć w niej pieluchę niż szminkę. Właściwie to już nie nosisz przy sobie szminki. Za to pieluchy – zawsze!

10. Pierwszą i ostatnią osobą, którą widzisz w ciągu dnia jest… Nie, nie twój mąż. To twoje dziecko!

Rano, bo ciągnie cię za nos, żebyś w końcu wstała i zrobiła mu śniadanie, a przed snem, bo koniecznie musisz sprawdzić, czy na pewno nic mu się nie stało. Nie rozkopał kołderki? Ale NA PEWNO? Idziesz więc do jego pokoju jeszcze ze trzy razy, zanim sama się położysz, bo wiadomo, że rozkopana kołderka przy dwudziestu pięciu stopniach, jakie macie w mieszkaniu, na bank oznacza skrajne wyziębienie.

DSC_0507_1

Tylko mnie nie pytaj, skąd to wszystko wiem! Przecież i tak się nie przyznam.

Ale jeśli czytając ten tekst, kiwałaś tylko potakująco głową, to… Już pewnie wiesz, co trzeba zrobić. Czas na odwyk. Wyślij dziecko z facetem albo rodzicami na dłuuugi spacer. Lub zamknij się w łazience i nałóż maseczkę. Naprawdę nic się nie stanie, jeśli przez godzinę będziesz myśleć tylko o sobie!

DSC_0440_1

  • asik

    ale piękny ten nasz Poznań

  • Albo wróć na etat :) to najlepszy odwyk od dziecka.. szybko nabiera się dystansu.

  • Równowaga…:) trzeba o nią naprawdę walczyć!

  • F.

    0/10 a całymi dniami siedzę z maleństwem. No cóż, może jeszcze się wszystko zmieni? :)

  • Dobrze, że wracam za parę tygodni do pracy, bo już połowa z wymienionych oznak do mnie pasuje :)

  • A czas przeznaczony dziecku mozna przedawkowac? A ja myslalam, ze w dzisiejszych czasach wszechobecnych rozpraszaczy to raczej dziala w druga strone? Pozdrawiam serdecznie Beata

  • U mnie tylko torebka tak na 100% się zgadza. Ale chłopaków zostawiam samych regularnie, chociaż na godzinkę w tygodniu, może to dlatego?

  • :-D Na razie tylko punkt 3, 4 i 5. Ale to i tak wystarczy. Mąż już od dawna wraca do ‚domku’ na ‚obiadek’, a przed obiadkiem myje ‚rączki’. Czego to dzieci nie zrobią z dorosłymi ;-P

  • No niestety przedawkowałam….tak czas na odwyk zdecydowanie. Pierwszy krok dzieciaki do dziadków.

  • KasiA

    No to pora na odwyk :D

  • Matko Zabawko

    Dekoder nie jest ustawiony na bajkową stację, ale jak mam pilota w ręku, żeby włączyć coś dla starych to najpierw naciskam 90 (kanał mini mini) :D

  • beb

    Natknęłam się na poniższy cytat i skojarzył mi się z Tobą i tematyką poruszaną jakiś czas temu na blogu:

    „Pewnego wieczoru, siedząc w ogrodzie o zmierzchu, zdaję sobie sprawę
    z tego, że od porodu minęły już trzy miesiące i nadeszło lato. (…)
    Zdaję też sobie sprawę z tego, że ustał płacz, że moja córka przetrwała
    pierwszy ból istnienia i wyszła z tej próby zwycięsko. Ja również, bo choć ani
    jej nie pomogłam, ani nie rozumiałam, cały czas byłam przy niej, i na
    tym właśnie, co nagle wiem z całą pewnością, polega macierzyństwo: na
    tym, żeby po prostu z dzieckiem być. (…) Moje zadanie polegało tylko
    na tym, żebym była tuż obok; ale to „tylko” jest oczywiście wszystkim,
    bo bycie przy dziecku oznacza niebycie wszędzie indziej, gotowość do
    porzucenia wszystkiego innego. Bycie sobą nie stanowi rekompensaty za
    bycie tuż obok. Dlatego też płacz mojej córki zmiótł z mojego życia całą
    jego powierzchnię, ludzi, zainteresowania i zajęcia.”

    Rachel Cusk, „Praca na całe życie. O początkach macierzyństwa.”

  • Iwona

    Świetne zdj.
    A teks to całą prawda. Czas na odwyk ;)

  • pestki

    Spoko luz u mnie tylko 10. Choć spędzam czas z dzieckiem od rana do wieczora, tfu od rana do rana!

  • Magda

    O tak zdecydowanie czas na odwyk. Opieka nad dzieckiem mnie pochłonęła a tu za miesiąc drugie będzie więc wtedy już całkiem utone. Czas na zmiany :)
    Naprawdę świetny blog, dużo ciekawych wpisów. Wciągający jak dobra książka. Gratuluję i powodzenia :)